Opis obyczajów III recenzja spektaklu

Spektakl w „Imce” został zrealizowany na podstawie tekstów ks. Jędrzeja Kitowicza („Opis obyczajów za panowania Augusta III”), Henryka Rzewuskiego („Pamiętnik Soplicy”) i innych tekstów cudzoziemców odwiedzających Polskę w czasach  Augusta. W przedstawieniu wychwalane są czasy  Augusta III Sasa – parafrazując słowa aktorów – Polska nie miała i nie będzie mieć „tak dobrego, tak wspaniałego i tak hojnego króla jak August III”. Warto dodać, że w sztuce Grabowskiego osiemnastowieczne obyczaje są przeplatane ze wzmiankami o współczesnej Warszawie.

Czytaj dalej Opis obyczajów III recenzja spektaklu

Dialogi penisa 2 recenzja spektaklu

Panowie są jednak w innym momencie swojego życia, w nowej sytuacji. Andy ożenił się i z Rogerem rozmawia tylko w łazience. Żona Andy’ego spodziewa się dziecka, jej mąż jest załamany, bo nie jest gotowy na bycie ojcem, natomiast Roger jest zachwycony, ponieważ w pewnym sensie czuje satysfakcję:  wypełnił swoją misję, a ponadto w końcu będzie mógł sobie poużywać, bo po porodzie żona Andy’ego zacznie stosować tabletki antykoncepcyjne i nie będą już potrzebne prezerwatywy…

Czytaj dalej Dialogi penisa 2 recenzja spektaklu

Szalone nożyczki recenzja

„Szalone nożyczki” to sztuka, która podbiła świat. Jej historia rozpoczęła się prawie pół wieku temu za sprawą niemieckiego psychologa i reżysera Paula Portnera. Na początku miała to być eksperymentalna psychodrama, jednak pod koniec lat 70 –tych sztuką tą zainteresował się amerykański aktor, Bruce Jordan. Jordan zaadaptował ją do amerykańskich realiów i z typowego przedstawienia teatralnego stworzył interaktywną, nadzwyczajną i ponadprzeciętną komedię, która już od wielu lat cieszy się niegasnącą popularnością zarówno za granicą, jak i w Polsce. Należy również dodać, że spektakl ten, oprócz tego, że otrzymał dwie nagrody (America`s Raven Award i Charliego Chaplina), został również wpisany do Księgi Rekordów Guinnesasa (jako najdłużej grana sztuka na scenach amerykańskich).

Czytaj dalej Szalone nożyczki recenzja

Historia pantomimy cz.1

1.1 Starożytność

Początków pantomimy możemy doszukać się już w starożytnej Grecji. Samo słowo pantomima pochodzi z języka greckiego i oznacza „mimodram, przedstawienie sceniczne częste w teatrze ludowym i jarmarcznym, wyrażające treść i akcję bez słów, jedynie przy pomocy gestów, ruchów i mimiki twarzy, pokrewne baletowi”  Teatr pantomimy był podzielony na dwa nurty różniące się tematyką oraz techniką ekspresji.

Czytaj dalej Historia pantomimy cz.1

Biznes recenzja spektaklu

„Biznes” to opowieść usytuowana w Londynie. Dwaj wspólnicy, właściciele firmy transportowej planują sprzedać ją dwóm kontrahentom z Niemiec i Szwecji. Prawda jest jednak taka, że chcą pozbyć się upadającego interesu. Do podpisania umowy ma dojść w londyńskim hotelu, w którym rozgrywa się akcja całego spektaklu. Nabywcy firmy dla przypieczętowania umowy życzą sobie panie do towarzystwa. W tym momencie, w hotelu, pojawiają się żony obecnych właścicieli firmy, aby przypudrować nos. Dowiadują się o atrakcjach wieczoru i nie są z tego powodu zadowolonego. Ponadto przez kontrahentów zostają odebrane jako ich zamówienie. I obie kobiety wchodzą w tę grę, aby pomóc mężom sprzedać interes. Po czasie przybywają prostytutki zamówione przez agencję towarzyską. Dochodzi do mnóstwa zabawnych sytuacji, bohaterowie dowiadują się o sobie różnych, ciekawych rzeczy, także tych, a może przede wszystkim tych, dotyczących sfery seksualnej.

W  języku sztuki jest mnóstwo dwuznaczności i to o charakterze obscenicznym. Spowodowane jest to tym, że tematyka spektaklu jest na to nastawiona. Biznes bowiem robi się w tle z seksem bez zobowiązań. Interesy, delegacje – czy to zawsze musi być skok w bok? Czy każda dłuższa nieobecność współmałżonka w sypialni związana jest z przyprawianiem rogów? Te i podobne pytania pojawiają się w czasie oglądania spektaklu. Sztuka to komedia, która bawi niemalże każdego widza.

Warto jednak zaznaczyć, że przede wszystkim zachwyca gra aktorska. Dobrzy artyści, posiadający bogaty warsztat teatralny (zdobyty z innych ról) na scenie bawią się, wchodzą w swoje role i są bohaterami, którym się wierzy. Pokazane są stereotypy – np. kobiety bogatych mężów zajmują się pewnego rodzaju dewocją, udzielanie się przy parafii i bicie dzwonów. Mimo wszystko wśród aktorów wyróżnia się Jerzy Bończak. Postać grana przez niego jest najbardziej wyrazista i daje mu duże pole do popisu. Jest to jedyna postać, która ma zbudowaną osobowość, swoją historię i poprzez swój sposób bycia i zachowania wyróżnia się z tłumu . Czy ta rola Bończaka jest tak rozwinięta, aby sam reżyser i aktor w jednej osobie mógł błyszczeć? Mimo wszystko aktorstwo Bończaka – pierwsza klasa.

Dużym plusem są również bardzo dobrze dobrane stroje. Interesujące jest to, że żony i prostytutki mają bardzo podobne wdzianka, ostatecznie mężatki kobiety weszły w układ udawania prostytutek.
Komedia, która śmieszy. Śmieszne dialogi i sytuacje. A może śmiejemy się sami z siebie, pokazujemy tzw. dystans do siebie? Czy to jednak jest śmiech, za którym kryje się strach przed prawdą? Zabawna, paradoksalna historia, ale czy nie jest trochę wyjęta z życia. Nasi mężczyźni nie raz słyszą podobne propozycję rozrywki od partnerów w interesach, a żona dowiaduje się zawsze ostatnia. Szczęśliwe te kobiety, które na „Biznesie” śmieją się z pełną świadomością, że mają wiernych mężczyzn, a w teatrze to się dzieją nieprawdopodobne historie.

Dobra zabawa w teatrze – to tylko w Teatrze Bajka, np. na „Biznesie”.

Katarzyna Jaroszewska autorka tej recenzji

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl i sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków.

Autorzy:               John Chapman i Jeremy Lloyd

Reżyseria:            Jerzy Bończak
Scenografia:         Marek Chowaniec
Kostiumy:             Maciej Zień
Muzyka:               Małgorzata Małaszko-Stasiewicz
Tłumaczenie:        Elżbieta Woźniak
Występują: Marcin Troński, Karol Strasburger/Piotr Zelt, Andrzej Nejman/Michał Milowicz, Jerzy Bończak, Karolina Muszalak/Andżelika Piechowiak, Elżbieta Zającówna/Anna Korcz, Magdalena Wójcik, Julia Kołakowska

Persona. Marilyn recenzja spektaklu

Bohaterką zrealizowanego w warszawskim Teatrze Dramatycznym spektaklu jest, dziś przez wielu kojarzona już tylko z niezliczonych plakatów, zeszytowych okładek, kubków i breloczków, Marilyn Monero – ikona popkultury, symbol seksu i niekwestionowana królowa amerykańskiego kina lat 50-tych.

„Marilyn” Krystiana Lupy w niczym nie przypomina jednak tej, znanej z kolorowych portretów autorstwa Andy’ego Warhola (którego postać zainspirowała reżysera do stworzenia w 2008 roku „Factory 2”). Autor, z psychoanalitycznym zacięciem, ukazuje gwiazdę tuż po ucieczce z planu, ukrywającą się przed światem w opuszczonej i nieprzytulnej hali, w której rzekomo swoje filmy kręcił niegdyś sam Charlie Chaplin. Trwająca w „porannym rozmemłaniu” Marilyn to, według Lupy, kobieta cierpiąca, zmagająca się własnym mitem, dążąca do osiągnięcia samoświadomości.

(jesteśmy częścią StacjaKultura.pl i sponsoruje nas laurem.pl – laptopy poleasingowe Kraków ).

„(…)osobowość staje się widzialna i może również być punktem przecięcia z osobowością aktora, który wchodzi z nią w osobistą, wręcz intymną przygodę, w fantastyczny i ryzykowny eksperyment wymiany” – mówi o spektaklu Krystian Lupa.

Pisząc o sztuce nie można zatem nie wspomnieć o odtwórczyni głównej roli – Sandrze Korzeniak. Aktorka, uhonorowana niedawno paszportem „Polityki”, niemal „zanurza się” w swojej bohaterce; odważnie, z pełnym profesjonalizmem i niemałym zaangażowaniem podejmuje wyzwanie rzucone jej przez reżysera.

W spektaklu Lupy nie brakuje też wątków biograficznych. Na scenie pojawia się m.in.: grana przez Katarzynę Figurę Paula – żona Lee Strasberga (wieloletniego nauczyciela Marilyn i jej jedynego autorytetu w sprawach aktorskich), fotografik André de Dienes (fenomenalny Piotr Skiba) oraz dr Ralph Greenson –psychoanalityk obarczany winą za śmierć Monroe (w tej roli Władysław Kowalski).

Hipnotyzująca, teatralna wiwisekcja ikony XX wieku, jakiej dokonał w swojej sztuce Krystian Lupa, to znakomity pretekst do spojrzenia na Marilyn Monroe z innej, pozbawionej retuszu strony, a także do refleksji na temat sławy, samoświadomości i poszukiwania własnej drogi. Polecam.

„Persona.Marilyn”
Teatr Dramatyczny w Warszawie
Bilety: 30-100 zł
Najbliższe spektakle: 27, 28 marca 2010 r.

Aleksandra Wysocka autorka tekstu

Wiarołomni premiera na dniach

Sztuka opowiada o relacjach trójki bohaterów uwikłanych w burzliwy związek. Chęć życia, nienasycenie i emocje, namiętności i pragnienia, słabości i wrażliwość, kłamstwa i prawda targają postaciami. Bohater, a zarazem reżyser pisząc scenariusz robi rozrachunek ze swojego życia. Na plan pierwszy wychodzą jego wspomnienia, ranienia z lat dziecinnych pokazujące nieprzystosowanie do życia w ogóle. Smutno, samotnie, melancholijnie i refleksyjnie.

Czytaj dalej Wiarołomni premiera na dniach

W małym dworku recenzja spektaklu

Sztuka opowiada o perypetiach małomiasteczkowej rodziny, a dokładnie o ich moralnym upadku. Matka (Anastazja) umarła na raka albo została zamordowana przez swojego męża w przypływie zazdrości, kiedy spała z jednym ze swoim kochanków, Jęzorym. Ojciec, Diapanazy Nibek, zajmuje się uprawą zboża i jego sprzedażą, aby zapewnić dobrobyt swoim dwóm córkom. Mieszka z nimi kuzynka, która przyjechała pomóc w domu po śmierci żony. Pewnego razu w dworku pojawia się Anastazja w postaci widma i opowiada o swojej śmierci, życiu, miłościach i romansach. Przed tym nim zgineła zostawiła dziennik Kozdroniowi, jednemu z kochanków, aby mężczyźni jej życia mogli poznać, prawdę o jej emocjach i przeżyciach. W dramacie pojawiają się aż cztery trupy, które mają być symbolem nowego życia, a każdy z nich przekaże nam coś wartościowego.

Hair w GTM

W Gliwickim Teatrze Muzycznym „Hair” wyreżyseruje Wojciech Kościelniak, autor premierowej polskiej realizacji z Gdyni z 1999 roku, czołowy polski reżyser musicalowy, do swoich największych sukcesów zaliczający m.in. tak słynne spektakle, jak „Sen nocy letniej” z muzyką Leszka Możdżera Teatru Muzycznego w Gdyni czy „Opera za trzy grosze” Teatru Capitol we Wrocławiu. Musical zostanie zaprezentowany w nowym polskim przekładzie Jacka Mikołajczyka. Kierownictwo muzyczne obejmie Piotr Dziubek, znakomity wrocławski kompozytor i aranżer, autor muzyki m.in. do musicali „Francesco” i „Lalka” Teatru Muzycznego w Gdyni. Scenografię przygotowuje Damian Styrna, autor scenografii, animacji i realizacji telewizyjnych m.in. zespołu Raz Dwa Trzy, scenograf wrocławskiego „Idioty” i gdyńskiej „Lalki”, kostiumy projektuje Anda Kobińska, a autorami choreografii będą krakowscy tancerze i choreografowie, związani niegdyś m.in. ze Śląskim Teatrem Tańca w Bytomiu, Beata Owczarek i Janusz Skubaczkowski. Pieczę nad wokalistami sprawuje w spektaklu Ewa Zug.

Czytaj dalej Hair w GTM

Darkroom recenzja spektaklu

W 2005 roku został nagrodzony „Paszportem Polityki”.  Wojcieszko z entuzjazmem zabrał się do pracy, w efekcie czego ten młody scenarzysta i reżyser wysnuł swoją własną, odrębną historię mocno osadzoną w realiach współczesnej Warszawy. Ta powieść obyczajowa traktuje o współczesnym świecie, w którym znajdujemy całe morze cynizmu i  samotności. Stykamy się z rzeczywistością, w której brak miłości, za to wszędzie panoszy się nietolerancja i różne fobie.