Trubadur – arcydzieło Verdiego w Teatrze Wielkim w Łodzi

Hiszpania, początek XV w. Kraj rozdarty jest wojną domową. Dwaj bracia, nieświadomi swojego pokrewieństwa, stają po przeciwnych stronach konfliktu. Co więcej, zarówno wierny monarchii hrabia di Luna jak i rebeliant Manrico, pretendują do ręki tej samej kobiety. Mroczną historię rozdzielonych braci zna tylko obłąkana Cyganka Azucena, na której losie odcisnęła się ona dramatycznym piętnem…

 

Intryga niczym z antycznej tragedii wnosi do spektaklu potężną dawkę emocji, dzięki której libretto, napisane przez Salvatore Cammarano i Leone Emanuele Bardare, śledzi się z zapartym tchem. Laptopy poleasingowe W inscenizacji Laco Adamika postacie są pełnokrwiste, a ich zawiła przeszłość, którą poznajemy głównie z relacji bohaterów, nabiera wyrazistych kształtów. Przede wszystkim jednak, dramatyczny nastrój „Trubadura” buduje muzyka – niezwykle melodyjna, pełna temperamentu  i dająca ogromne pole do popisu śpiewakom. Utwór obfituje w przejmujące arie („Stride la vampa” Azuceny, „Di quella pira” Manrica), duety komputery Warszawa (przepiękne „Madre non dormi” z IV aktu), a także przebojowe wręcz partie chóru („Chi del Gitano i giorni abbella?”, „Miserere”). Mistrzowskie kompozycje Verdiego zapewniły „Trubadurowi” stałe miejsce pośród najczęściej wystawianych oper na świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *