Biznes recenzja spektaklu

„Biznes” to opowieść usytuowana w Londynie. Dwaj wspólnicy, właściciele firmy transportowej planują sprzedać ją dwóm kontrahentom z Niemiec i Szwecji. Prawda jest jednak taka, że chcą pozbyć się upadającego interesu. Do podpisania umowy ma dojść w londyńskim hotelu, w którym rozgrywa się akcja całego spektaklu. Nabywcy firmy dla przypieczętowania umowy życzą sobie panie do towarzystwa. W tym momencie, w hotelu, pojawiają się żony obecnych właścicieli firmy, aby przypudrować nos. Dowiadują się o atrakcjach wieczoru i nie są z tego powodu zadowolonego. Ponadto przez kontrahentów zostają odebrane jako ich zamówienie. I obie kobiety wchodzą w tę grę, aby pomóc mężom sprzedać interes. Po czasie przybywają prostytutki zamówione przez agencję towarzyską. Dochodzi do mnóstwa zabawnych sytuacji, bohaterowie dowiadują się o sobie różnych, ciekawych rzeczy, także tych, a może przede wszystkim tych, dotyczących sfery seksualnej.

W  języku sztuki jest mnóstwo dwuznaczności i to o charakterze obscenicznym. Spowodowane jest to tym, że tematyka spektaklu jest na to nastawiona. Biznes bowiem robi się w tle z seksem bez zobowiązań. Interesy, delegacje – czy to zawsze musi być skok w bok? Czy każda dłuższa nieobecność współmałżonka w sypialni związana jest z przyprawianiem rogów? Te i podobne pytania pojawiają się w czasie oglądania spektaklu. Sztuka to komedia, która bawi niemalże każdego widza.

Warto jednak zaznaczyć, że przede wszystkim zachwyca gra aktorska. Dobrzy artyści, posiadający bogaty warsztat teatralny (zdobyty z innych ról) na scenie bawią się, wchodzą w swoje role i są bohaterami, którym się wierzy. Pokazane są stereotypy – np. kobiety bogatych mężów zajmują się pewnego rodzaju dewocją, udzielanie się przy parafii i bicie dzwonów. Mimo wszystko wśród aktorów wyróżnia się Jerzy Bończak. Postać grana przez niego jest najbardziej wyrazista i daje mu duże pole do popisu. Jest to jedyna postać, która ma zbudowaną osobowość, swoją historię i poprzez swój sposób bycia i zachowania wyróżnia się z tłumu . Czy ta rola Bończaka jest tak rozwinięta, aby sam reżyser i aktor w jednej osobie mógł błyszczeć? Mimo wszystko aktorstwo Bończaka – pierwsza klasa.

Dużym plusem są również bardzo dobrze dobrane stroje. Interesujące jest to, że żony i prostytutki mają bardzo podobne wdzianka, ostatecznie mężatki kobiety weszły w układ udawania prostytutek.
Komedia, która śmieszy. Śmieszne dialogi i sytuacje. A może śmiejemy się sami z siebie, pokazujemy tzw. dystans do siebie? Czy to jednak jest śmiech, za którym kryje się strach przed prawdą? Zabawna, paradoksalna historia, ale czy nie jest trochę wyjęta z życia. Nasi mężczyźni nie raz słyszą podobne propozycję rozrywki od partnerów w interesach, a żona dowiaduje się zawsze ostatnia. Szczęśliwe te kobiety, które na „Biznesie” śmieją się z pełną świadomością, że mają wiernych mężczyzn, a w teatrze to się dzieją nieprawdopodobne historie.

Dobra zabawa w teatrze – to tylko w Teatrze Bajka, np. na „Biznesie”.

Katarzyna Jaroszewska autorka tej recenzji

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl i sponsoruje nas laurem.pl laptopy poleasingowe Kraków.

Autorzy:               John Chapman i Jeremy Lloyd

Reżyseria:            Jerzy Bończak
Scenografia:         Marek Chowaniec
Kostiumy:             Maciej Zień
Muzyka:               Małgorzata Małaszko-Stasiewicz
Tłumaczenie:        Elżbieta Woźniak
Występują: Marcin Troński, Karol Strasburger/Piotr Zelt, Andrzej Nejman/Michał Milowicz, Jerzy Bończak, Karolina Muszalak/Andżelika Piechowiak, Elżbieta Zającówna/Anna Korcz, Magdalena Wójcik, Julia Kołakowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *